Rosniemy rosniemy

A jak ja sie czuje?

Ostatnie pare tygodni bylo bardzo aktywnych, bo odwiedzily mnie najpierw Monika a niedlugo potem Wiola, i chodzilysmy razem na zakupy, do parkow i muzeow i ogolnie nadazalam i czulam sie pelna energii. Tylko w taki upalny dzien zmeczylam sie chodzeniem i padlam na twarz jak wrocilam – tak ze az Seba sie przestraszyl ze przesadzam z tym chodzeniem. Ale na przyklad 3 ostatnie dni – i to raczej przez cisnienie albo nie wiem co innego – mialam dosyc leniwe, wylegiwanie sie w lozku i czytanie ksiazek, drzemki, wiec zupelnie inny poziom energii. Nie wiem od czego to zalezy.
Ale ciekawe jest ze wlasnie jak jestem aktywna, chodze i ruszam sie to robak jest spokojny. Dopiero jak usiade czy sie poloze to sie zaczynaja fikolki, uderzenia i kopniaczki. Przeczytalam w ksiazce ktora dostalam od Kasi i Grzesia (The Babysense Secret, Megan Faure) ze jak jestem w ruchu to malenstwo w brzuchu sie przyjemnie kolysze w wodach plodowych i najczesciej spi – co zgadza sie z moja obserwacja:)
I widze tez rozrost macicy bo niektore kopniaczki czuje juz calkiem wysoko nad pepkiem, gdzie wczesniej odczuwalam ruchy w okolicach pepka i nizej. A polozna jak mnie badala to poczula ze sobie dzidzius glowa w dol lezy (nie za wczesnie??) ale powiedziala ze to normalne bo ma wiecej miejsca na glowke w miednicy, i tak sie czesto dzieci ukladaja. Poza tym znowu bicie serca slyszalam:)
Jedyny problem teraz to swedzaca wysypka na brzuchu… Czasami jest gorzej czasami lepiej i nie wiem czy to od diety czy temperatury czy czegos innego zalezy. Mam badanie krwi i lekarza w tym tygodniu, sprawdza czy to jednak nie jest cos powaznego.

I pare zdjatek:


Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *